niedziela, 8 lutego, 2026

Stara Łódź była miastem mostów

Współczesnemu mieszkańcowi Łodzi trudno sobie wyobrazić, że miasto miało kiedyś ponad sto mostów. Wiele osób jest zaskoczonych tym faktem. Na przestrzeni setek lat Łódź znacząco się zmieniła: dziesiątki mostów, które niegdyś służyły jako przeprawy przez rzeki i strumienie, zniknęły bezpowrotnie. Część z nich została zniszczona działaniem czasu, część została rozebrana przez mieszkańców miasta, a jeszcze inne zostały zdemontowane, ponieważ kolidowały z powstawaniem nowych obiektów, czytamy na stronie lodz-future.eu.

Choć Łódź XXI wieku nie jest już taka sama jak w XIX wieku, każdy zakątek współczesnego miasta pamięta o swojej przeszłości. Poniżej opowiemy Wam o zapomnianych łódzkich mostach.

Miasto rzek i mostów

W XIX wieku Łódź stała się znana jako centrum przemysłu lekkiego w ówczesnym Królestwie Polskim. Nazywano ją „polskim Manchesterem”, miastem kominów, ponieważ nad dachami każdej fabryki można było zobaczyć kłęby czarnego dymu.

Ponadto w XVIII i XIX wieku Łódź była nazywana „miastem mostów”. Pewnie jest to dla Ciebie zaskoczeniem, a także pojawia się pytanie, gdzie te mosty się znajdowały i dlaczego większość z nich zniknęła.

Źródła historyczne podają, że Łódź to miasto, które pojawiło się nad rzekami. W dawnych czasach w granicach Łodzi płynęło aż 19 rzek, a najbardziej znanymi były Łódka i Jasień. Każda z miejskich rzek miała swoje małe dopływy i strumienie, które wpadały do jej nurtu.

Dla pieszych i powozów rzeki i strumienie stanowiły przeszkody, które trzeba było pokonać, dlatego lokalni inżynierowie i budowniczowie jeden po drugim budowali mosty i przeprawy.

W ten sposób w drugiej połowie XIX wieku w Łodzi istniało aż 128 różnych mostów i mostków. Na samej tylko głównej ulicy miasta, Piotrkowskiej, znajdowały się wówczas aż trzy mosty. Również w XIX wieku istniał most na rzece Jasień, w pobliżu słynnej Białej Fabryki przedsiębiorcy Ludwika Geyera. Na rzece Łódce powstało wówczas aż pięć przepraw.

O tym, ile mostów powstało w przeszłości w Łodzi, historycy dowiedzieli się dzięki mapom geograficznym pochodzącym z XIX i początku XX wieku. Wielu informacji dostarczyły również wykopaliska archeologiczne, które ujawniły, że dawne łódzkie mosty były w większości zbudowane z drewna, więc szybko niszczały po długotrwałych deszczach, powodziach i opadach śniegu. 

Drewniane mosty wymagały też częstych napraw, a dla ówczesnych władz Łodzi naprawa i konserwacja mostów nie była tania. Zdarzało się, że po powodzi most trzeba było wykonać i zamontować od nowa, gdyż poprzedni został zburzony przez wodę.

Utracone na zawsze

Na przełomie XIX i XX wieku miejskie rzeki zaczęły zanikać, a wraz z nimi mosty. Powodem było to, że woda rzeczna była często wykorzystywana na potrzeby fabryk i zakładów, a zatem była zanieczyszczona. Ponadto do rzek często wrzucano śmieci.

Z czasem malownicze łódzkie rzeki zamieniły się w brudne rowy, stanowiąc zagrożenie epidemiologiczne dla miasta. Ostatecznie władze miasta zdecydowały się ukryć koryta większości rzek pod ziemią, czyli przykryć je betonowymi płytami. Przed tymi pracami mosty zostały rozebrane.

Część mostów została rozebrana przez mieszkańców miasta. Podczas pierwszej wojny światowej mieszkańcy nie mieli wystarczającej ilości drewna opałowego i węgla, aby ogrzać się w zimnych porach roku. W tym trudnym okresie w Łodzi masowo wycinano drzewa w parkach i lasach. Potajemnie, nocami, łodzianie demontowali też drewniane mosty i przeprawy, zamieniając je na opał, który palono w ognisku.

Na szczęście zachowały się zdjęcia niektórych łódzkich mostów, których nie można już zobaczyć w mieście. Kiedyś po tych mostach chodzili piesi, spacerowały zakochane pary i jeździły dorożki.

Po spełnieniu swojej roli jako konstrukcji inżynieryjnej zaprojektowanej do przekraczania strumienia lub rzeki, mosty te są teraz na zawsze ukryte pod ziemią. A niektóre z nich całkowicie zniknęły, by zostać zastąpione czymś nowym.

Latest Posts

....... . Copyright © Partial use of materials is allowed in the presence of a hyperlink to us.