wtorek, 31 stycznia, 2023

Historia malowniczej wsi Księży Młyn – od “osady młynów” do zespołu fabrycznego

Łódź do XIX wieku była niewielką osadą, która bardziej przypominała wieś niż miasto. Wokół było wiele rzek, lasów i małych wiosek. Jedną z nich był Księży Młyn. W XV wieku zostało tutaj ustawionych kilka młynów należących do księdza. Malownicza wioska zmieniła się nie do poznania w II połowie XIX wieku, kiedy objął ją w posiadanie przedsiębiorca Karol Scheibler. W miarę szybkiego rozwoju, wieś przekształciła się w potężny kompleks fabryczny i stała się częścią miasta. Na przełomie XX i XXI wieku, po rewitalizacji, miejsce to stało się jednym z ulubionych przyjezdnych do Łodzi – pisze lodz-future.eu.

Księży Młyn – „osada młynów”

Zanim przed stuleciem zaczął się gwałtowny rozwój przemysłowy Łodzi, przyszłe miasto przez długi czas pozostawało małą średniowieczną osadą. Według pierwszych pisemnych wzmianek o Łodzi i związanych z nią legend, występowały tu prawie dwa tuziny rzek i rosło wiele drzew leśnych. Wokół Łodzi były rozsiane małe wsie, które kilka wieków później zostały wchłonięte przez miasto w wyniku szybkiego rozwoju przemysłu.

Księży Młyn był jedną z tych malowniczych wiosek, które rozciągają się w pobliżu rzek i lasów. Nietrudno się domyślić, że nazwa wsi wiązała się z młynami – konstrukcjami, które mielą ziarno na mąkę za pomocą energii wiatru.

Osada należała do łódzkiego księdza, stąd nazwa tej średniowiecznej wsi jest tłumaczona dosłownie jako „młyn księdza”. Pierwsze wzmianki znajdujemy o niej w dokumentach pisanych w 1428 roku. Z czasem młynów było tu coraz więcej – znany jest nie tylko Księży, ale także Wojtowski, Lamus i inne.

W 1820 roku Łódź została ogłoszona miastem fabrycznym. Zniesienie podatków dla migrantów, przeznaczenie gruntów pod budowę przedsiębiorstw przyczyniło się do rozwoju i ekspansji Łodzi. Szybko rozwijające się miasto niepostrzeżenie wchłaniało okoliczne wsie. Prędki rozwój rzemiosła i przemysłu nie ominął wsi Księży Młyn.

Zgodnie z zarządzeniem władz łódzkich z 1823 roku, znajdujące się we wsi młyny miały przejść pod zarząd gminy miejskiej i służyć celom przemysłowym na zasadach ustalonych przez administrację rządową Królestwa Polskiego.

Pierwsza przędzalnia przy Księżym Młynie została otwarta przez Krystiana Fryderyka Wendischa, a w latach 1827-1830 Fryderyk Karol Moes zbudował tu przędzalnię. Po jego śmierci w 1863 roku fabrykę przejął Teodor Krusche. W 1870 roku na terenie Księżego Młyna wybuchł pożar, który wstrzymał produkcję w fabryce.

Wydawałoby się, że spalona fabryka nie ma już żadnej wartości, ale odnoszący sukcesy łódzki biznesmen niemieckiego pochodzenia – K. Scheibler uważał inaczej. Fabrykant kupił spaloną fabrykę, pobliski majątek i młyn.

Odnoszący sukcesy przedsiębiorca Karol Scheibler nowym właścicielem wsi Księży Młyn

Zatem Księży Młyn trafił na własność jednego z najbogatszych łódzkich przedsiębiorców XIX wieku, K. Scheiblera. Nazywano go „tekstylnym królem” Łodzi. K. Scheibler pochodził z Niemiec i pod koniec lat 40. przeniósł się do Królestwa Polskiego.

W 1852 roku K. Scheibler wraz z kupcem Juliuszem Schwartzem kupili w Łodzi działkę. Następnie przedsiębiorcy rozpoczęli budowę zakładu budowy maszyn. W październiku 1854 roku J. Schwartz sprzedał swój udział K. Scheiblerowi i tym samym ten drugi stał się jedynym właścicielem zakładu.

W 1855 roku K. Scheibler otworzył przędzalnię, która została wyposażona w maszynę parową. W fabryce pracowało około 200 łodzian. Na początku lat 60. ceny bawełny w Europie gwałtownie wzrosły z powodu wybuchu wojny secesyjnej. Ambitnemu K. Scheiblerowi udało się na tym jeszcze bardziej wzbogacić – potroił ceny swoich wyrobów.

To właśnie w latach 60. i 70. przemysłowiec zyskał przydomek „króla tekstyliów”. K. Scheibler skutecznie konkurował z innym bogatym łódzkim przemysłowcem – Izraelem Poznańskim. Bogaci kupowali działki jeden po drugim, aby rozszerzyć swoje imperia biznesowe.

Na początku lat 70. K. Scheibler nabył ziemię we wsi Księży Młyn. Przedsiębiorca odrestaurował spaloną fabrykę i zaczął w tym miejscu budować cały zespół fabryczny.

Księży Młyn – potężny zespół fabryczny, „miasto w mieście”

Zespół fabryczny K. Scheiblera rozszerzał się. Powstał zespół przędzalni i tkalni bawełny. W Księżym Młynie K. Scheibler aktywnie wdrażał zachodnioeuropejskie doświadczenia i zaawansowane technologie tamtych czasów. To nie była tylko fabryka, w której robotnicy spieszyli się rano do pracy, ale cała osada fabryczna. Dla wygody osób pracujących wokół fabryki zbudowano dla nich domy. Postarano się także o remizę strażacką, szpital i szkołę dla dzieci robotników.

Nieopodal kompleksu fabrycznego pojawiła się rezydencja K. Scheiblera – przedsiębiorca dokładnie kontrolował cały proces produkcyjny, wcześnie przychodził do pracy, późno wracał do domu.

Wokół dworu Scheiblerów w Księżym Młynie powstał ogród, zasadzono także park. Tak powstało własne „królestwo” producenta, które śmiało można nazywać „miastem w mieście”.

K. Scheibler skutecznie konkurował ze wspomnianym fabrykantem I. Poznańskim, który zbudował w Łodzi całe imperium tekstylne. W latach 90. zespół fabryczny K. Scheiblera stał się jednym z największych zespołów przemysłowych nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie. Pracowało w nim około 5 tys. robotników.

Zamożny K. Scheibler nie szczędził pieniędzy na budowę nowych domów, sklepów i innych obiektów infrastruktury socjalnej dla pracowników swojej firmy. Jednocześnie warunki pracy w Księżym Młynie trudno było nazwać łatwymi i wygodnymi. Pracownicy często musieli wykonywać pracę w godzinach nadliczbowych, co źle wpływało na ich zdrowie.

Surowy, ale nie despotyczny właściciel zespołu fabrycznego w Księżym Młynie, K. Scheibler kierował również swoje fundusze na cele charytatywne. Przekazywał pieniądze na budowę kościołów luterańskich i katolickich.

Warto dodać, że niemal od samego początku powstania zespołu fabrycznego Księży Młyn jego dyrektorem zarządzającym był zięć K. Scheiblera, przedsiębiorca Edward Herbst. Później został współwłaścicielem fabryki. Po śmierci właściciela fabryki, K. Scheiblera, E. Herbst wraz z synami przedsiębiorcy utworzyli spółkę akcyjną, której dyrektorem generalnym został E. Herbst.

Zespół fabryczny Księży Młyn powstawał do lat 20. XX wieku. W 1921 roku fabryka została połączona z fabryką włókienniczą Ludwika Grohmana.

Zrewitalizowany zespół fabryczny jest popularnym miejscem przyjezdnych do Łodzi

Po dwóch wojnach światowych Łódź przeżywała trudności gospodarcze i przemysłową stagnację. Po II wojnie światowej Polska znalazła się w sowieckiej strefie wpływów. W dużych miastach, w tym w Łodzi, upaństwowiono prywatne zakłady przemysłowe.

Po wyzwoleniu Polski spod opresji komunistycznej pojawiło się pytanie, co zrobić z budynkami opustoszałych fabryk i zakładów. Szczególnie dużo było ich w Łodzi, czyli przemysłowym polskim mieście.

Zarządzający Łodzią postanowili nie burzyć dawnych fabryk i manufaktur, ale dać im nowe życie – nastąpił proces rewitalizacji. Na początku XXI wieku odrestaurowano dawne tkalnie, zachowując ich pierwotny wygląd. Na przykład w dawnych warsztatach zespołu  fabrycznego I. Poznańskiego powstały sklepy, restauracje, muzea, kina, hotel, teatr i inne obiekty rekreacyjne.

Na terenie zespołu przemysłowego Księży Młyn pojawiły się kawiarnie i sklepy z pamiątkami, a budynki, w których mieszkali pracownicy fabryki, zostały odnowione. Zbudowany z czerwonej cegły zespół fabryczny co roku przyciąga nowych odwiedzających. W przeciwieństwie do zespołu Manufaktury, gdzie często jest bardzo tłoczno, teren Księżego Młyna jest znacznie spokojniejszy. Dlatego jest uwielbiany przez mieszkańców i gości Łodzi. Ponadto jest doceniany za autentyczność, wygodę i możliwość wykonania pięknych zdjęć na tle budynków z czerwonej cegły.

Latest Posts

.,.,.,. Copyright © Partial use of materials is allowed in the presence of a hyperlink to us.