wtorek, 31 stycznia, 2023

Tajemnice łódzkiego podziemia: historia powstania wyjątkowego systemu wodno-kanalizacyjnego w mieście

Wiele europejskich miast o wielowiekowej historii może poszczycić się występowaniem podziemnych katakumb, tuneli i kanałów ściekowych. Polskie miasto Łódź jest jednym z tych, które potrafią oczarować unikalnym podziemnym systemem wodno-kanalizacyjnym, zbudowanym w XX wieku. To jeden ze strategicznych obiektów miasta, więc nie każdy zainteresowany ma szczęście odwiedzić łódzkie lochy. Jednak mniej więcej co roku jeden ze zbiorników wody pitnej jest opróżniany w celu oczyszczenia. Wtedy można zobaczyć prawdziwe piękno tego wyjątkowego obiektu – wpuszczani są tu dziennikarze, fotografowie, badacze, a czasem nawet muzycy. Kiedyś odbywał się tu nawet podziemny koncert – pisze lodz-future.eu.

Łódzka kanalizacja – przedsięwzięcie na dużą skalę

Na przełomie XIX i XX wieku Łódź była już dużym miastem przemysłowym. Całe imperia tekstylne i fabryki pracowały tu na pełnych obrotach, a industrializacja przebiegała w przyspieszonym tempie.

Mimo że miasto było jednym z największych nie tylko w Polsce, ale i w Europie, władze Łodzi nie spieszyły się z budową wodociągów i kanalizacji. Jednak w 1901 roku miejscowej społeczności udało się przekonać zarządzających do opracowania wstępnej koncepcji kanalizacji. Projekt został zrealizowany przez angielskiego inżyniera budownictwa lądowego Williama Lindleya Jr. Prace nad nim trwały przez ponad 8 lat. I tak, w 1909 roku W. Lindley  przedstawił władzom gotowy plan zaopatrzenia w wodę miasta Łódź.

Projekt architektoniczny W. Lindleya imponował przede wszystkim tym, że był realizowany na dużą skalę: tak naprawdę, miał królewski rozmach. Plany przedsięwzięcia były tak duże, że ​​władze miasta, kalkulując potencjalne koszty, odłożyły pomysł realizacji budowy na długi czas.

Polskie władze powróciły do ​​projektu W. Lindleya w 1918 roku, po odzyskaniu przez kraj niepodległości. Sam W. Lindley, autor unikalnej łódzkiej sieci wodociągowej i kanalizacyjnej, zmarł w 1917 roku – inżynier nigdy nie doczekał realizacji swojego pomysłu.

W 1919 roku zdecydowano się na budowę wodociągu i kanalizacji według projektu W. Lindleya. Nowym kierownikiem budowy został inż. Stefan Skrzywan – uczeń W. Lindleya Władze miasta przeznaczyły ogromną sumę 5 mln zł na budowę łódzkiej sieci wodociągowej i kanalizacyjnej, pomimo tego, że w tamtych latach gospodarka Polski nie przeżywała najlepszych czasów.

Według pomysłu W. Lindleya zbiornik na wodę pitną miał powstać w najwyższym punkcie miasta – prawie 300 metrów nad poziomem morza. Miał pełnić rolę ogromnej wieży wodnej. Był wyłożony cegłami o specyficznym jasnoczerwonym kolorze, wyprodukowanymi według specjalnej technologii. Projekt udało się zrealizować w latach 1935-1937. Zbiornik ma wygląd kopuł, które wydają się być wsparte na kolumnach.

W sumie przed wybuchem II wojny światowej zbudowano 105 kilometrów tuneli kanalizacyjnych. Jedna trzecia mieszkańców miasta zaczęła korzystać z kanalizacji.

Dwa dokładnie takie same zbiorniki pojawiły się w latach 1949-1953. Z kolei 10 lat później pojawiło się 6 kolejnych zbiorników, choć żelbetowych. Ich łączna pojemność to 40 tys. metrów sześciennych wody. Ogólnie cały system zbiorników na drenach może pomieścić 100 tys. metrów sześciennych wody, dlatego słusznie jest uważany za największy nie tylko w Polsce, ale i w Europie.

Nigdy nie pojawiają się wątpliwości co do czystości wody, ponieważ woda w systemie stale się zmienia ze względu na duże natężenie przepływu – przez system pompuje się do 30 mln. metrów sześciennych wody rocznie.

Duże zainteresowanie „podziemną katedrą”

Łódzką sieć wodociągową można uznać nie tylko za dzieło inżynierskie, ale także za unikatowy zabytek architektury miasta. Posiadające sklepienia, łukowate stropy, kolumny na rozgałęzionych tunelach, niezwykły kolor powierzchni zbiorników (wykonanych z czerwonej cegły wypalanej specjalną technologią), różnorodne mostki – wszystko to robi niezapomniane wrażenie na tych, którzy trafią do łódzkich podziemi po raz pierwszy.

Co więcej, zbiorniki wodne zostały ostatecznie nazwane „podziemnymi katedrami”. Są regularnie serwisowane przez specjalistów miejscowego przedsiębiorstwa wodociągowego ZWiK. Przynajmniej raz na 2 lata każdy zbiornik jest po kolei opróżniany. Jak zostało wcześniej wspomniane, prowadzone są wówczas prace dezynfekcyjne i renowacyjne. Następnie woda ponownie napełnia zbiorniki.

W chwili, gdy unikalne zbiorniki są puste, dziennikarze, badacze i turyści chcą do nich dotrzeć. Oczywiście nie każdy z nich ma wstęp, ponieważ jest to zamknięty strategiczny obiekt miasta. Ci, którzy mieli szczęście dostać się do tego miejsca, mogli zrobić wyjątkowe zdjęcia, które później dzięki Internetowi stały się własnością światowej społeczności.

Ciekawostką jest, że w 2012 roku w jednym ze zbiorników zorganizowany został podziemny koncert. Obecni mogli pobawić się grą na gitarze, skrzypcach i innych instrumentach muzycznych. Trzeba powiedzieć, że akustyka jest tu oczywiście wyjątkowa.

Taka oto jest podziemna łódzka sieć wodociągowo-kanalizacyjna. Jej majestat i wielkość w niczym nie ustępują pałacom i kościołom. Jednak ukrywa swoją urodę przed ludzkim okiem, kryjąc się w pięknych łódzkich podziemiach.

Latest Posts

.,.,.,. Copyright © Partial use of materials is allowed in the presence of a hyperlink to us.