środa, 22 maja, 2024

Pierwszy łódzki gazociąg, czyli krótka historia miejskiej gazowni

Trudno sobie wyobrazić, że jeszcze kilka wieków temu w Łodzi, a także w wielu innych europejskich miastach nie było gazu. Taka zwykła rzecz stała się prawdziwą innowacją na świecie i bardzo szybko przerodziła się w konieczność w dosłownie każdym przedsiębiorstwie i w codziennym życiu ludzi – opowiada portal lodz-future.eu

Przeczytaj poniższy artykuł, aby dowiedzieć się, jak uruchomiono w Łodzi pierwszy gazociąg i gazownię, co poprzedziło ich powstanie i inne ciekawostki z historii.

Jak wykorzystywano gaz w Łodzi

Na początku XIX wieku w wielu miastach europejskich, głównie w stolicach, pojawiły się pierwsze miejskie zakłady gazownicze. Podstawowym zadaniem tych pierwszych gazowni było zapewnienie miastom oświetlenia ulicznego.

W tym samym czasie pierwsze gazownie miejskie zaczęły pojawiać się na terenie współczesnej Polski. Zjawisko to znacznie aktywniej rozpowszechniło się na terenie tzw. zaboru pruskiego, a już kilkadziesiąt lat później trend ten przyjął się na terenie współczesnej Polski, która w tym czasie wchodziła w skład Imperium Rosyjskiego.

W połowie XIX wieku w Łodzi mieszkało ponad trzydzieści tysięcy osób, a samo miasto zajmowało powierzchnię ponad 2700 hektarów. Przy tak dużej liczbie ludności miasto miało ogromny problem z oświetleniem ulic. W tamtych latach Łódź posiadała niewielką ilość lamp olejowych, które nie mogły zaspokoić wszystkich potrzeb mieszczan. W dodatku te lampy olejowe były bardzo zawodne – szybko się psuły, a władze miasta nie spieszyły się z ich naprawą.

Z czasem oburzeni mieszkańcy Łodzi dowiedzieli się, że w Warszawie od 1856 r. ulice oświetlane są za pomocą latarni gazowych. Ludzie zaczęli domagać się od lokalnych władz, aby ratusz przyjął doświadczenia Warszawy i zainstalował takie samo oświetlenie na ulicach Łodzi – było to znacznie lepsze i nowocześniejsze rozwiązanie, które mogło rozwiązać pilną potrzebę oświetlenia miasta.

Mimo że władze miasta wysłuchały pomysłu mieszkańców (archiwa wskazują, że kwestia ta była odtąd wielokrotnie poruszana na spotkaniach), latarnie gazowe pojawiły się w Łodzi dopiero po podjęciu odpowiedniej uchwały w 1864 roku. Oczywiście w pierwszej kolejności oświetlenie takie zainstalowano na centralnych placach i ulicach, a także w pobliżu dworca kolejowego. 

Wiadomo też, że jakiś czas później Warszawa ogłosiła przetarg na instalację oświetlenia gazowego w Łodzi, który wygrała firma z Londynu. Już w 1867 roku władze lokalne podpisały umowę na budowę pierwszej w Łodzi gazowni.

Budowa pierwszej miejskiej gazowni

Dzięki staraniom władz miejskich, wykonawcy i mieszkańców Łodzi miasto otrzymało gaz w czerwcu 1869 roku, a miesiąc później dobre oświetlenie ulic. Był to pierwszy krok w kierunku zapewnienia gazu dla innych potrzeb Łodzi. Wydarzenie to nie obyło się jednak bez skandalu – wielu mieszkańców miasta protestowało, ponieważ uważali, że latarnie zostały zainstalowane wyłącznie w „bogatych” dzielnicach Łodzi.

Z historii wiadomo, że pierwsza miejska gazownia miała pierwotnie powstać na obecnym Placu Katedralnym im. Jana Pawła II. Z tego pomysłu musiano jednak później zrezygnować – konieczne było jak najefektywniejsze wykorzystanie przyszłego przedsięwzięcia, dlatego zdecydowano się na budowę gazowni w zależności od lokalizacji planowanego dworca kolejowego Fabryczna – Łódź. Chodziło o to, że taka lokalizacja ułatwiłaby transport węgla przewożonego koleją.

W końcu zakład został wybudowany. Według projektu obejmował on dwie hale do oczyszczania i chłodzenia gazu, pomieszczenie biurowe, warsztat mechaniczny oraz komin fabryczny.

Po pewnym czasie londyńska firma sprzedała łódzki zakład gazowniczy hamburskiej spółce gazowniczej. Ta z kolei w pierwszej dekadzie XX wieku przekazała zakład pod jurysdykcję Urzędu Miasta Łodzi. Od tego czasu w zakładzie wprowadzono język i zwyczaje polskie (wcześniej gazownia w swojej dokumentacji używała języka niemieckiego, a kierownictwo porozumiewało się z pracownikami w języku niemieckim).

Pojawienie się konkurencji i trudne dla przedsiębiorstwa lata I wojny światowej

Zakład gazowniczy działał dość sprawnie – na rok 1909 wiadomo było, że w mieście działa ponad dwa tysiące latarni gazowych, zapewniających odpowiednie oświetlenie. Przedsiębiorstwo stanęło jednak przed trudnymi czasami i wyzwaniami.

W 1908 r. upłynął termin obowiązywania stałej koncesji, która gwarantowała Gazowni Łódzkiej wyłączność na oświetlenie ulic i placów miasta. W tym samym czasie na świecie pojawiła się elektryczność i szybko dotarła do Łodzi. Elektryczność stała się realną konkurencją dla gazu – trzeba było skutecznie konkurować, by nie dopuścić do nierentowności i zamknięcia firmy. Do tego ostatniego nie można było dopuścić, bo przed wojną łódzka gazownia miała jedyne w całym kraju laboratorium poświęcone badaniu gazu świetlnego.

Dodatkowym wyzwaniem dla łódzkiej gazowni była I wojna światowa. Wojna spowodowała poważne przerwy w działalności zakładu, znacznie ograniczając produkcję, którą przywrócono dopiero w 1922 roku.

Po wojnie należało nie tylko przywrócić moce produkcyjne zakładu, ale także wprowadzić go na nowy poziom, czyniąc go bardziej opłacalnym i pożądanym przez ludność. Tak powstał pomysł stworzenia markowego sklepu, który zaczął działać w 1926 roku w samym sercu miasta, przy ulicy Piotrkowskiej. W tym miejscu proponowano łodzianom zakup naczyń gazowych oraz oglądanie prawdziwych pokazów gotowania, prasowania i pieczenia z wykorzystaniem gazu. Takie sklepy były otwierane wcześniej jeszcze kilkakrotnie i również pokazywały jak używać gazu w życiu codziennym. Wiadomo też, że łódzka gazownia reklamowała się również poprzez wypuszczenie balonu, który również był wypełniony gazem.

Gazownia w czasie II wojny światowej i w okresie powojennym

Wkrótce przed łódzką Gazownią stanęły nowe wyzwania, znów związane z wojną. Wybuchła II wojna światowa, a miasto zostało zajęte przez Niemców, którzy przyszli z własnymi zasadami i okrucieństwem. 

W czasie okupacji hitlerowskiej Łodzi warunki pracy w zakładzie i skład załogi uległy znacznej zmianie. Niemcy zorganizowali prawdziwy terror wobec pracujących w zakładzie Polaków, z których wielu trafiło do obozów koncentracyjnych, a wielu z nich nigdy nie wróciło do pracy w gazowni.

Ponadto zakład znacznie ucierpiał z ekonomicznego punktu widzenia. Faktem jest, że Niemcy przewidując klęskę, w 1944 roku masowo wywozili urządzenia z zakładów produkcyjnych i fabryk, nie tylko z Łódzkiej Gazowni. 

Na szczęście w latach powojennych nastąpiło odrodzenie łódzkiej gazowni. Została ona znacznie rozbudowana i zmodernizowana, wprowadzono nowe technologie produkcji i eksploatacji gazu itp.

W 1970 roku w Łodzi uruchomiono pierwsze dostawy gazu ziemnego, a kilka lat później zakład przeszedł na dostawy gazu ziemnego. Od tego czasu zakład zajmuje się głównie eksploatacją gazowego systemu przesyłowego i sieci dystrybucyjnej oraz dystrybucją i sprzedażą gazu do odbiorców.

Latest Posts

.,.,.,.,.,.,.,. Copyright © Partial use of materials is allowed in the presence of a hyperlink to us.